Doradca prawny czy detektyw?
Po akcji zatrzymania pedofila, nie jesteśmy pewni jak należy zwracać się do naszego kolegi Rafała Sadło. Wszystko zaczęło się w momencie, gdy do naszej kancelarii zgłosiła się babcia mogącej być w niebezpieczeństwie wnuczki.
Problem polegał na tym, że brakowało dowodów – oskarżonym miał być konkubent matki dziewczynki, który wykazywał wątpliwe motywy w kontaktach z córką jego konkubiny.
Babcia poszkodowanej wykazała ogromne zaniepokojenie sytuacją i zdrowiem fizycznym oraz psychicznym swojej wnuczki, co zdecydowanie nie pozwoliło nam czekać i musieliśmy podjąć działania niecodzienne w naszej kancelarii…
Czy akcję przeciwko złu można nazwać podstępem?
Nie mieliśmy dużo czasu – detale sprawy wskazywały na to – że nie doszło jeszcze do bezpośredniego obcowania seksualnego, jednak oskarżony o pedofilię konkubent starał się już budować środowisko, w którym powyższy akt mógłby mieć miejsce.
Przy współpracy Rafała Sadło i babci małoletniej pokrzywdzonej udało się zainstalować aparaturę szpiegowską w domu niedoszłej ofiary i należało czekać na odpowiedni moment, a wtedy bezzwłocznie podjąć działania prawne, które ocaliłyby przyszłość dziecka.
W oczekiwaniu aż pojawi się drapieżca…
Musieliśmy wykazać się ogromną cierpliwością, zanim dostaniemy odpowiedni dowód, a jednocześnie jak najszybciej zareagować – tak aby zachować bezpieczeństwo dziewczynki. Naszym celem było, aby pedofil został skazany, a dziecko nie trafiło pod jego opiekę już nigdy więcej.
Gdy tylko nadarzyła się wystarczająca okazja, aby uformować skuteczny akt oskarżenia – zgłosiliśmy cała sytuację na policję dołączając wszelkie dowody i zapewniając ujęcie osoby oskarżonej następnego dnia. O naszych poczynaniach można było przeczytać w lokalnej gazecie – zdjęcia poniżej.


